-2°C pochmurno z przejaśnieniami

Materiał telewizji jest nieobiektywny i nieprawdziwy - mówi I.Kumięga, burmistrz Skaryszewa

Wywiad , Materiał telewizji nieobiektywny nieprawdziwy mówi Kumięga burmistrz Skaryszewa - zdjęcie, fotografia

Karolina Kozieł: W ostatnim czasie głośno jest o materiale wyemitowanym w Magazynie Ekspresu Reporterów, w którym skaryszewskie Wstępy ukazane są w bardzo złym świetle. Inicjatorem całej sprawy jest fundacja TARA, która przekazała swoje materiały telewizji. Gmina stanowczo odpowiedziała na ten reportaż i zapowiada dalsze kroki zmierzające do sprostowania kwestii ujętych w materiale.

Ireneusz Kumięga: Materiał jest oburzający, skandaliczny z tego powodu, że jest nieprawdziwy, nieobiektywny. Wiele mediów, obserwatorów i organizacji pro zwierzęcych oceniło nasze przemiany pozytywnie, że wykonaliśmy spory kawałek dobrej roboty, że Wstępy cały czas się zmieniają. A w tym roku było wyraźnie widać tych parę rzeczy, które sobie założyliśmy, że zmienimy i zmieniliśmy. Fundacja TARA dotarła do reporterów Magazynu Ekspresu Reporterów, którzy przedstawili sprawę tylko i wyłącznie z materiałów przekazanych im przez fundację, bo przecież oni nie kręcili osobiście nic na Wstępach. Obraz jest bardzo nierzetelny, tendencyjny, fałszujący i obrażający Skaryszew. A jeszcze zestawienie pewnych scen ze Skaryszewa, ze scenami z ukrytej kamery z rzeźni, buduje taki bardzo negatywny oddźwięk. To jest podbijanie oglądalności. I na tych kontrowersjach budują swoją popularność, ale też krzywdzą wszystkich tych, których opisują w swoich programach. W Internecie jest reportaż ze Wstępów innej fundacji, Centaurus, która z nami współpracowała i która daleka jest od „cukrowania” i na każdym kroku zaznaczali, że jeżeli my nie dotrzymamy tych zobowiązań, to oni od tego porozumienia odstępują, bo nie chcą tracić wiarygodności jako fundacja. Więc ten ich materiał jest obiektywny i wystarczy go obejrzeć, żeby zobaczyć, jak było naprawdę.

Jakie kroki podejmuje gmina Skaryszew w tej sprawie?

Napisaliśmy nasze stanowisko na stronie gminy. W tej chwili przygotowujemy wystąpienie do telewizji, w którym prosimy o sprostowanie i przeproszenie mieszkańców Skaryszewa i zobaczymy, jak telewizja się zachowa. Bo na razie na naszego maila odpowiedzieli, że nic złego nie zrobili. Rozważamy też wystąpienie z pozwem do sądu o naruszenie dóbr osobistych gminy Skaryszew.

Czy wobec fundacji TARA przewidujecie jakieś kroki prawne?

Nie, bo fundacja TARA ma swój obraz widzenia skaryszewskich Wstępów taki sam od lat. Nasz przekaz jest w kierunku telewizji, bo to telewizja wyemitowała materiał i to telewizja okazała się nierzetelna, że skorzystała tylko z ich materiałów. Obiektywizm mediów w tym przypadku nie miał racji bytu.

W razie pozytywnego załatwienia sprawy w sądzie, jeżeli by do tego doszło, telewizja ma fundusze na to, żeby zapłacić odszkodowanie dla gminy.

Nie chodzi nam o pieniądze, my chcemy tylko sprostowania, bo Magazyn Ekspresu Reporterów jest programem o dużej oglądalności i wpływa na opinie wielu widzów.

Może Pan już tak po pewnym czasie, na spokojnie, podsumować tegoroczne Wstępy? Czy założenia zostały spełnione?

Zostały spełnione w 95%. O godzinie 5:00 uruchomiliśmy Wstępy, czyli już nic nie działo się w nocy. Nie wpuściliśmy dużych transportów, takich hurtowych. Nad tym wszystkim czuwała masa ludzi, m.in. z fundacji Centaurus, którzy patrzyli, czy jakiś handel nie odbywa się przy drogach i te konie nie ładowane są na tiry. Wszystkie zwierzęta, które wjechały na Wstępy posiadały orzeczenie lekarskie o stanie zdrowia pozwalające na transport i uczestnictwo w targach. Cały czas pracujemy także nad tą sferą obyczajową, by nie było alkoholu i z roku na rok jest tego coraz mniej.

Ale to chyba nie koniec zmian i innowacji?

W pierwszy dzień, tam, gdzie są konie grube i zimnokrwiste, chcemy już w przyszłym roku wprowadzić system aukcyjny sprzedaży, przeznaczony dla tych najpiękniejszych koni. Chcemy, żeby załóżmy 20 gospodarzy zgłosiło, że chce sprzedać swoje konie w tym systemie i zrobimy dla nich aukcje z prezentacją i przetargiem. A w drugi dzień chcielibyśmy zrobić taką część edukacyjną, żeby wycieczki szkolne przyjeżdżały i mogły obejrzeć np. pokazy hipoterapii czy przejechać się. Nosimy się też ze zmianą organizacyjną, bo ten podział na konie ciężkie i lekkie nie zdaje zbytnio egzaminu, bo koni grubych jest dużo więcej, niż lekkich i ten drugi dzień wychodzi słabiej, a pierwszy z kolei jest za bardzo obstawiony przez hodowców. Jednym z pomysłów jest podział koni na klacze, źrebięta i ogiery, choć bardziej prawdopodobną opcją będzie wprowadzenie rejestracji. Trzeba będzie się wcześniej zapisać na konkretny dzień i tak powiedzmy w poniedziałek pierwszych 200 koni, wtorek kolejne 200, a jak będzie dużo chętnych, to i w środę będzie działał jarmark. Ograniczymy liczbowo ilość zwierząt. Cały czas ulepszamy, udoskonalamy te Wstępy, by to było prawdziwe święto koni.

Materiał telewizji jest nieobiektywny i nieprawdziwy - mówi I.Kumięga, burmistrz Skaryszewa komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się